Reklama
  • Poniedziałek, 11 stycznia 2016 (14:00)

    Jak i gdzie kręcono serial "Czas honoru"?

Reklama

Klimat serialu, wiernie oddający realia II wojny światowej i pierwszych lat powojennych, to zasługa scenografów, rekwizytorów, speców od kostiumów oraz osób odpowiedzialnych za wynajdowanie odpowiednich wnętrz i plenerów.

- Były lokalizacje mniej lub bardziej „wdzięczne”. Do tych ostatnich zaliczał się z pewnością kompleks zabytkowy „Koneser” na warszawskiej Pradze, gdzie zrealizowano sceny z getta, a także pokazujące powojenną, zniszczoną stolicę. Kręciliśmy wówczas w „ruinach”, korzystając z pomocy specjalistycznej firmy, która dostarczyła nam kilkanaście ton gruzu – zdradza Joanna Łagodziec, II kierownik produkcji do spraw obiektów zdjęciowych.

W serialu pojawiały się autentyczne przedwojenne auta, riksze i motory, a dzięki efektom komputerowym mogliśmy zobaczyć też spalone i zrujnowane dachy warszawskich kamienic. Dzięki temu wrażenie cofnięcia się w czasie jest bardzo sugestywne.

- Kiedy zobaczyłem zwiezione na plan tony gruzu, uzmysłowiłem sobie, jak wyglądała Warszawa tuż po zakończeniu wojny – potwierdza Maciej Zakościelny.

Dla Kuby Wesołowskiego natomiast jednym z ciekawszych dni zdjęciowych były te kręcone w Modlinie, kiedy w jednym z hangarów kadłub rodzimego samolotu „Antek” w ciągu kilku godzin przeistoczył się w amerykańską „Dakotę”.

- Graliśmy wtedy sceny, gdy Michał i jego brat, z lotniska we Włoszech wylatują do okupowanej Polski. Oczywiście o żadnych skokach spadochronowych nie było mowy, bo to zbyt niebezpieczne. Ale i tak miałem frajdę, że mogłem na chwilę przenieść się ponad 70 lat wstecz - przekonuje aktor.

Realizacja scen do „Czasu honoru” nie była łatwa. - Wymagała odtworzenia realiów getta, więzienia na Pawiaku, siedziby Gestapo, a także ówczesnej Pragi oraz okolic Nowego Miasta - mówi Michał Kwieciński, producent i reżyser pierwszych dwóch części serialu.

W drugiej transzy odtworzono około czterdzieści przedwojennych ulic, między innymi na Starym Mieście i Ochocie. Obraz życia codziennego okupowanej Warszawy dopełniały wnętrza domów i kostiumy.

- Szukaliśmy miejsc, gdzie pozostały jeszcze fragmenty dawnej architektury, jedną z nich była ulica Stara w Warszawie, gdzie po nierównej kostce brukowej poruszali się rowerzyści w staromodnych kaszkietach, a granatowi policjanci przystawali przy masywnych słupach ogłoszeniowych – dodaje Kwieciński.

Przypomina sobie też, jak w pierwszej serii na kilkanaście godzin filmowcy zamienili Krakowskie Przedmieście na Krakauerstrasse. Porozstawiano tam kioski z gazetami, a na ścianach budynków przybito niemieckie szyldy i portrety Hitlera.

- Należało zadbać o każdy szczegół. Aktorzy i statyści mieli ubrania z epoki, buty, a nawet banknoty, którymi się wówczas posługiwano. Nie mogło zabraknąć walizek, skórzanych teczek, plakatów, czasopism, riksz czy samochodów. Były nawet pudełka zapałek i autentyczne albumy z czarno-białymi fotografiami - wspomina reżyser Michał Rosa.

Dobry Czas
Więcej na temat:Czas honoru | serial | miasta

Zobacz również

  • Na Czerniakowie sytuacja staje się krytyczna. Młodzi powstańcy, wśród których wiedzie prym „Apacz”, nie dają rady Niemcom. W trakcie ostrzału Janek zostaje ranny. Władek próbuje wymóc na... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.